
Holandia przełącza chmurę na „Made in EU”. Rząd wybiera STACKIT
Holenderskie instytucje publiczne mają korzystać z europejskiej chmury – rząd wybrał niemiecką platformę STACKIT. Cel jest prosty: mniejsza zależność od gigantów z USA i lepsza kontrola nad danymi administracji.
To ruch, który ucieszy zwłaszcza sektor publiczny i wrażliwe branże. Oznacza bowiem, że łatwiej będzie spełniać rygory RODO i reguły suwerenności danych. W praktyce kontrakty i migracje usług zajmą jednak miesiące, a może i lata.
Dla polskich przedsiębiorców w Holandii – od e‑commerce po firmy budowlane – to ważny sygnał. Jeśli pracujecie z gminami, szkołami czy szpitalami, wkrótce możecie usłyszeć prośbę: „Prosimy przenieść dane do europejskiej chmury”. To koszt i wysiłek, ale też przewaga w przetargach.
Rynek nie lubi próżni, więc spodziewajmy się wysypu lokalnych integratorów i audytorów. Rosną też pytania o interoperacyjność – jak bezboleśnie łączyć systemy z „amerykańskiej” i „europejskiej” półki, by nie rozerwać dotychczasowej infrastruktury.
Po latach mówienia o „cyfrowej suwerenności” przychodzi czas na praktykę. Jeśli ten eksperyment się powiedzie, śladem rządu mogą pójść samorządy i uczelnie, a za nimi – prywatny biznes.
Share article


