
Gminy zapowiadają kontrole przepełnionych lokali
W największych miastach Randstad rośnie presja na właścicieli mieszkań wynajmujących lokale ponad normy bezpieczeństwa. Gminy zapowiadają częstsze kontrole i wyższe kary za przepełnienie i łamanie przepisów przeciwpożarowych.
Najbardziej narażeni są pracownicy migrujący, którzy często mieszkają w wieloosobowych pokojach bez odpowiednich zabezpieczeń. Polacy w Holandii znają ten problem z autopsji: niewygoda, hałas i ryzyko w razie ewakuacji.
Konsultacje z mieszkańcami pokazują, że okoliczne społeczności oczekują porządku i poszanowania zasad. Właściciele, którzy działają uczciwie, nie mają się czego obawiać, ale „patowynajem” może się nie opłacić.
Gminy zachęcają, by zgłaszać niebezpieczne warunki anonimowo, a najemcom przypominają o prawach do bezpiecznego lokum. Kontrola często kończy się nakazem poprawy i terminem na usunięcie nieprawidłowości.
Agencje pracy, które oferują mieszkania pracownikom, będą musiały wykazać, że spełniają standardy. Dla reputacji firm to kluczowe, bo rynek coraz mniej toleruje półśrodki.
Polskim pracownikom radzi się, by domagali się pisemnych umów i jasnych zasad opłat. To tarcza w sporach i podstawa do ubiegania się o pomoc prawną, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Eksperci zauważają, że poprawa jakości zakwaterowania idzie w parze z bezpieczeństwem pracy i stabilnością zatrudnienia. Kto mieszka lepiej, ten rzadziej zmienia pracę pod presją trudnych warunków.
Działania gmin mają poprawić komfort życia i spokój sąsiedzki. To krok w stronę normalności, na którym zyskają mieszkańcy i rzetelni wynajmujący.
Udostępnij artykuł


