
FNV może reformować. Co to znaczy dla pracowników?
Izba Przedsiębiorstw dała zielone światło dla głębokich zmian w strukturach FNV. Nadzorcy, w tym Lodewijk Asscher i Ton Heerts, dostali prawo do jednorazowej zmiany statutu i zastąpienia parlamentu członkowskiego radą związku. Celem jest szybkie zakończenie impasu w kierownictwie i powrót do skutecznej pracy na rzecz pracowników.
Jak podaje NOS, sąd uznał, że obecny chaos we władzach uniemożliwia realizację podstawowych zadań związku. Decyzja spotkała się z ostrą krytyką części działaczy, którzy mówią o „ingerencji w demokrację wewnętrzną”. Spór może trafić do wyższych instancji.
Dla polskich pracowników w sektorach logistyki, budownictwa czy ogrodnictwa oznacza to szansę na sprawniejsze wsparcie w sprawach płac, nadgodzin i bezpieczeństwa pracy. Szybsze decyzje i wyraźniejsza odpowiedzialność w strukturach to mniej przeciągającego się „sporu u góry”, a więcej konkretów na dole.
Reforma ma być jednak przeprowadzona ostrożnie. Nowa rada związku też będzie reprezentować branże, ale jej kompetencje mają być bardziej operacyjne, z wyraźnymi liniami decyzyjnymi.
W praktyce pierwsze miesiące upłyną na wyborze nowych władz i porządkowaniu procedur. To okres, w którym szczególnie ważne jest dobre informowanie członków o tym, jak i gdzie załatwiać swoje sprawy.
Jeśli zmiana się powiedzie, FNV może wrócić do ofensywy w kluczowych dla rynku pracy tematach – także tych ważnych dla migrantów zarobkowych w Holandii.
Udostępnij artykuł


