
Feyenoord stawia na młodych: debiut na lewej obronie i błysk Borgesa
Końcówka roku w Feyenoordzie przyniosła sygnał zmiany: młodzieżowiec z akademii wskoczył na lewą obronę, a Gonçalo Borges pokazał, że jest gotów przejąć odpowiedzialność z przodu. W obliczu kontuzji i wyjazdów na Puchar Narodów Afryki sztab postawił na blend młodości i rotacji.
To dobry znak dla akademii – i jasny komunikat dla piłkarzy u progu pierwszego składu. Minuty w Eredivisie są twardszą walutą niż gole w lidze rezerw. Zespół, który w zimie szuka równowagi, potrzebuje energii, ambicji i odwagi na boisku.
Polscy kibice w Holandii dostają do oglądania drużynę, która – mimo wahnięć – wciąż potrafi się odgryźć. Borges udowodnił, że nie tylko potrafi zamknąć akcję, ale też dobrze czuje pressing i powrót do defensywy. To ważne w meczach z czołówką.
Trener Robin van Persie podkreśla, że nie patrzy na pierwszą część sezonu w kategoriach czarno-białych. Liczy na to, że pauza zimowa pomoże zresetować głowy i nogi. O wszystkim zdecyduje jednak początek rundy wiosennej.
W klubie mówi się o kilku docelowych wzmocnieniach, ale to, co wydarzy się na treningach i w szatni, bywa równie ważne, co ruchy transferowe. Jeśli młodzi utrzymają poziom, Feyenoord zyska szerokość składu, której jesienią brakowało.
Udostępnij artykuł


