
Code geel na północnym wschodzie: uważaj na gołoledź
KNMI wydał ostrzeżenie code geel dla północno-wschodniej części Holandii z powodu gołoledzi. Najbardziej narażone są lokalne drogi, mosty i ścieżki rowerowe, gdzie cienka warstwa lodu potrafi pojawić się nagle i zaskoczyć nawet doświadczonych kierowców.
Dla Polaków mieszkających w Groningen, Drenthe czy w okolicach Emmen to szczególnie ważne, bo wiele osób dojeżdża wcześnie rano do pracy w logistyce, produkcji i rolnictwie. W takich godzinach drogi bywają jeszcze nieposypane, a widoczność przy mżawce i mgłach spada do minimum.
W praktyce oznacza to większe ryzyko stłuczek, ale też zwykłych upadków – zwłaszcza przy wysiadaniu z roweru, na schodkach autobusów czy na parkingach przy halach magazynowych. Jeśli macie taką możliwość, warto rozważyć późniejszy wyjazd albo pracę z domu, choć wiadomo, że nie wszędzie jest to realne.
Holenderskie służby zwykle reagują szybko, ale gołoledź jest trudna, bo czasem wystarczy kilkanaście minut, by „czarna tafla” zrobiła się na asfalcie. Kierowcy powinni pamiętać o większych odstępach, a rowerzyści o tym, że hamowanie na lodzie praktycznie nie działa jak zwykle.
Jeśli poruszacie się pieszo, pomocne bywa obuwie z lepszą podeszwą i ostrożność na gładkich płytkach w centrach miast. Szczególnie zdradliwe są okolice kanałów i otwarte przestrzenie, gdzie wiatr szybciej wychładza nawierzchnię.
Warto też sprawdzić komunikaty przewoźników i planować zapas czasu. W Holandii opóźnienia w takich warunkach nie są niczym niezwykłym, zwłaszcza na trasach autobusowych w regionach mniej zurbanizowanych.
Ostrzeżenie code geel nie brzmi dramatycznie, ale w zimie to właśnie takie dni generują najwięcej drobnych wypadków. Lepiej dotrzeć później niż wcale.
Share article


