
BBC: Rosja nagina listy Interpolu. Dlaczego to niepokoi?
BBC i Disclose opisały, jak Rosja miała nadużywać systemu „red notice” Interpolu wobec dysydentów i krytyków. Dokumenty od sygnalisty pokazują setki skarg i liczne przypadki, gdy międzynarodowe poszukiwania później wycofywano.
Interpol po inwazji na Ukrainę zaostrzył procedury, ale – jak wynika z przecieków – część zabezpieczeń poluzowano. Efekt uboczny to ryzyko, że system przestanie być traktowany jak neutralny mechanizm walki z przestępczością.
Dla Europy to test instytucji. Gdy czerwone noty stają się narzędziem presji politycznej, lotniska i granice mogą zamienić się w polowanie na przeciwników reżimu, a nie na kryminalistów.
Państwa członkowskie muszą więc łączyć szybkość działania z filtrami praworządności. Oznacza to więcej pracy dla sędziów i prokuratur przy weryfikacji, czy dana nota nie dotyczy „zbrodni” rodem z kodeksu politycznego.
W praktyce problem nie zniknie – autorzy autorytarnych wniosków zawsze będą szukać luk. Rola Unii i krajowych sądów polega na tym, by te luki minimalizować i szybko wyciągać wnioski z każdego nadużycia.
To nie jest czysto techniczna dyskusja. Stawką jest bezpieczeństwo ludzi, którzy uciekli z krajów, gdzie prawo stało się pałką. A także wiarygodność narzędzia, które miało pomagać w łapaniu prawdziwych przestępców.
Udostępnij artykuł


