
Awaria prądu w Amsterdam-Zuidoost. Co zrobiono, by pomóc mieszkańcom
Prawie 2800 gospodarstw i firm w Amsterdam-Zuidoost zostało dotkniętych sobotnią awarią prądu. Na miejscu szybko pojawiły się ekipy techniczne i wprowadzono objazdy dla tramwajów i autobusów, by ograniczyć chaos. Dla wielu rodzin – w tym polskich – oznaczało to nagłą walkę o ciepło, internet i naładowane telefony.
Operator sieci informował etapami o przywracaniu zasilania. W pierwszej kolejności podłączano obiekty wrażliwe: budynki ochrony zdrowia i węzły telekomunikacyjne. Mniejsze sklepy, które nie mają agregatów, musiały zamknąć drzwi, a część restauracji ratowała zapasy suchym lodem.
Jak podaje Het Parool, przyczyną mogła być usterka w jednym z pól rozdzielczych, co uruchomiło łańcuszek zabezpieczeń i odcięcia. To scenariusz, który w starych częściach sieci zdarza się częściej, zwłaszcza przy dużych wahaniach poboru mocy.
Co można zrobić, gdy nagle gasną światła? Zabezpieczyć lodówkę (nie otwierać bez potrzeby), wyłączyć wrażliwą elektronikę i korzystać z danych komórkowych tylko do podstawowej komunikacji. Warto mieć w domu mały powerbank i latarkę – koszt niewielki, spokój ogromny.
Samorząd przypomina, że w sytuacjach dłuższych awarii można korzystać z tzw. miejsc schronienia – ogrzewanych sal w szkołach czy bibliotekach. W praktyce rzadko są potrzebne, ale dobrze wiedzieć, gdzie są najbliższe.
Im gęstsze osiedla i im więcej pomp ciepła, tym bardziej widać, jak ważna jest modernizacja sieci. Awaria była krótkotrwała, ale to kolejny sygnał, by przyspieszyć inwestycje w kablach i transformatorach.
Udostępnij artykuł


