
Amsterdam-Zuidoost: rabunki kurierów z pizzą
Policja w Amsterdam-Zuidoost notuje falę napadów na dostawców jedzenia. Ofiarami padają kurierzy na skuterach i rowerach, często wzywani w ciemne zaułki przez fałszywe zamówienia. Złodzieje biorą towar, czasem też sprzęt, a kurier zostaje z kłopotem.
To cios również w wielu Polaków dorabiających jako kurierzy platformowi. W praktyce najskuteczniejszą ochroną bywa zmiana nawyków: umawianie odbioru w dobrze oświetlonych miejscach, unikanie wejścia na klatki i do sieni, a po zmroku – praca w parach lub trzymanie dystansu.
Warto sprawdzić, jak platforma rozlicza takie zdarzenia: czy zwraca koszt posiłków, czy pomaga w odzyskaniu sprzętu, jakie ubezpieczenie działa podczas kursu. Często najsłabszym ogniwem jest brak zgłoszenia – bez numeru sprawy policji odszkodowanie przepada.
Policja prosi o natychmiastowe zgłaszanie incydentów i podkreśla, że im więcej szczegółów (ubrania, pojazdy, kierunek ucieczki), tym szybciej da się wychwycić schemat działania grup. Zmiany w trasach patroli już trwają, ale to wyścig z czasem i nowymi metodami sprawców.
Jeśli dostajesz dziwne prośby „o wejście na trzecie piętro” albo „podanie kodu na głośnomówiący”, przerwij kurs i potwierdź zamówienie przez aplikację. Lepiej oddać jedną dostawę niż ryzykować zdrowie i sprzęt wart kilka wypłat.
Share article


