
Amsterdam tnie najem wakacyjny w ośmiu dzielnicach
Amsterdam zapowiedział, że w ośmiu dzielnicach ograniczy o połowę najem krótkoterminowy mieszkań dla turystów. Miasto tłumaczy, że chce w ten sposób zmniejszyć presję na rynek mieszkaniowy i uporządkować turystykę w najbardziej obleganych rejonach.
Ograniczenia mają dotyczyć liczby dopuszczalnych nocy i/lub puli adresów z licencją w tych częściach miasta. W praktyce oznacza to trudniejszą dostępność apartamentów na krótkie pobyty i bardziej rygorystyczne kontrole.
Dla Polaków mieszkających i pracujących w Amsterdamie to dwie strony medalu. Najemcy mogą liczyć na mniejszą konkurencję ze strony turystycznych lokali w ich okolicy, ale właściciele dorabiający na wynajmie krótkoterminowym będą musieli dostosować się do nowych limitów.
Ratusz zapowiada jednocześnie intensywniejsze egzekwowanie przepisów: kary za nielegalny najem, kontrole licencji i zgłaszanie naruszeń mają być szybsze i prostsze. Władze podkreślają, że „mniej inwazyjne” niż wcześniej rozważane warianty nadal mają wyraźnie ograniczyć uciążliwości.
Branża spodziewa się, że część gospodarzy przeniesie się na dłuższe formy wynajmu, co może pomóc studentom i pracownikom sezonowym. Z drugiej strony, w rejonach turystycznych część lokali może przejść remonty, by spełnić ostrzejsze wymogi i utrzymać się w legalnej puli.
Miasto zapowiada cykliczny przegląd efektów regulacji po pierwszym sezonie. Jeśli okaże się, że problem nie maleje, możliwe są kolejne kroki, w tym dalsze ograniczenia lub strefy całkowicie wyłączone z najmu krótkoterminowego.
Udostępnij artykuł


