
Amsterdam stawia na specjalistów, by odciągnąć młodych od przestępczości
Amsterdam uruchamia program pracy z młodzieżą, który ma wyłapywać ryzyko dużo wcześniej niż dotąd. Miasto chce postawić na wyszkolonych, specjalistycznych streetworkerów oraz koordynatorów, którzy będą pracować na styku szkoły, rodziny i sąsiedztwa. Chodzi o to, by zanim dojdzie do poważnych wykroczeń, młodzi dostali realną ofertę pomocy i alternatywę dla ulicy.
W praktyce oznacza to intensywniejszą obecność pracowników młodzieżowych w dzielnicach, gdzie statystycznie częściej dochodzi do rekrutacji nieletnich przez grupy przestępcze. Specjaliści mają szybciej łączyć sygnały od nauczycieli, trenerów sportowych i rodziców oraz kierować młodych do wsparcia psychologicznego, zajęć pozaszkolnych czy doradztwa zawodowego.
Program ma działać sieciowo: szkoła, klub sportowy, opieka społeczna, policja i organizacje pozarządowe będą udostępniać sobie niezbędne informacje zgodnie z prawem ochrony danych. Miasto podkreśla, że priorytetem jest zaufanie – bez niego młodzi nie zgłoszą się po pomoc.
Dla polskich rodzin mieszkających w Amsterdamie ważne jest, że część organizacji partnerskich oferuje wsparcie w języku polskim lub z tłumaczem. W razie wątpliwości szkoła dziecka lub lokalna poradnia młodzieżowa może wskazać, gdzie uzyskać pomoc bez długiego oczekiwania.
Eksperci zwracają uwagę, że skuteczne programy tego typu muszą być długofalowe i odporne na wahania finansowania. Krótkie projekty, uruchamiane na rok czy dwa, rzadko przynoszą trwałe efekty w pracy z młodymi.
Miasto zapowiada, że efekty będą mierzone: liczba interwencji przedkonfliktowych, powroty do szkoły, udział w zajęciach po lekcjach oraz spadek wykroczeń w grupie 12–18 lat. Jeżeli wskaźniki będą zadowalające, program zostanie rozszerzony na kolejne dzielnice.
Udostępnij artykuł


