
Amsterdam: drogo i ciasno. Jak mieszkać sprytniej w 2026?
Ceny najmu w Amsterdamie wciąż utrzymują się na wysokich poziomach, a wolnych mieszkań jest jak na lekarstwo. Trend ten dotyka zwłaszcza studentów, młode rodziny i pracowników z zagranicy – w tym wielu Polaków, którzy często godzą się na mniejsze metraże, by mieszkać bliżej pracy.
Według miejskich analiz prezentowanych ostatnio przez lokalne media, nierówności między dzielnicami rosną. Przeciętny metraż w nowych inwestycjach maleje, a stawki rosną szybciej niż wynagrodzenia w wielu branżach usługowych.
Mieszkańcy szukają rozwiązań: modułowych mebli, antresoli, zabudowanych wnęk czy dzielonych przestrzeni do pracy. Deweloperzy coraz poważniej traktują mikromieszkania, a miasto promuje adaptację istniejących zasobów i nadbudowy.
Dla polskiej społeczności oznacza to konieczność bardziej strategicznego podejścia: łączenia sił w wynajmie, wcześniejszej rezerwacji i korzystania z rekomendacji sprawdzonych agencji. Coraz popularniejsze stają się też osiedla w satelitarnych miejscowościach z dobrym dojazdem.
Eksperci podkreślają, że bez zwiększenia podaży i kontroli patologii na rynku podnajmu presja cenowa się utrzyma. Tymczasem codzienna „mikroinżynieria” wnętrz pozwala przynajmniej podnieść komfort życia na ograniczonej przestrzeni.
Udostępnij artykuł


