
Amsterdam dokłada przegródki na kaucje w 8000 koszach
Amsterdam chce przerobić 8000 ulicznych koszy na śmieci, dodając specjalne przegródki na butelki i puszki ze statiegeldem. Cel jest prosty: mniej rozprutych worków i mniej „nurkowania w śmieciach” po depozytowe skarby, a przy okazji czystsze ulice.
Miasto nie chce, by rachunek trafił do mieszkańców. Władze wskazują, że to przemysł napojowy ma „góry nieodebranego statieguldu” i powinien pokryć koszty. Brzmi kontrowersyjnie? Może, ale od kiedy kaucje weszły na serio, widać, jak bardzo zmienia się zachowanie w przestrzeni publicznej.
Dla Polaków mieszkających w stolicy – i nie tylko – to dobra wiadomość praktyczna. Jeśli często zbierasz butelki po imprezowym weekendzie, zrobisz to szybciej i czyściej. A jeśli po prostu chcesz, by twoja ulica nie wyglądała jak po festynie, też skorzystasz.
Pomysł nie zlikwiduje całkiem bałaganu, ale może ograniczyć „nocne rajdy” po workach i towarzyszącą temu hałaśliwą gimnastykę przy kubłach. Każdy, kto mieszka przy popularnej trasie na Koningsdag, wie, o czym mowa.
Jeśli projekt wypali, kolejne miasta w Holandii mogą pójść tą drogą. To ten typ ulicznej innowacji, który nie wymaga aplikacji ani rewolucji – wystarczy odrobina sprytu i stalowa przegroda.
Na wdrożenie trzeba będzie chwilę poczekać, bo modernizacja tysięcy koszy zajmie miesiące. Ale miasto już liczy, że oszczędności na sprzątaniu będą zauważalne.
Share article


