
Amsterdam bliżej koalicji Pro i D66, bez VVD
Po tygodniach rozmów w ratuszu widać nowy układ sił: miasto zmierza ku koalicji Pro i D66, a VVD może ponownie zostać poza sterem. Dla stolicy to sygnał kontynuacji kursu progresywnego z naciskiem na klimat, transport publiczny i mieszkalnictwo.
Jeśli rozmowy zakończą się sukcesem, priorytetem stanie się odblokowanie podaży mieszkań i szybsze remonty w zasobie komunalnym. Polscy najemcy w Amsterdamie już dziś czują presję czynszów, a wiele rodzin czeka na realne wsparcie w przeprowadzkach z lokali tymczasowych do docelowych.
Transport i ruch uliczny to drugi filar przyszłej umowy. Więcej przestrzeni dla pieszych i rowerów, pewnie także strefy uspokojonego ruchu i lepsze połączenia tramwajowe i autobusowe – to scenariusz, który nie wszystkim kierowcom się spodoba, ale poprawi przewidywalność dojazdów.
W tle jest też turystyka i balans między jakością życia mieszkańców a gospodarką. Hotele i oferta kulturalna to miejsca pracy tysięcy osób, w tym wielu Polaków, ale po pandemii miasto wróciło do rozmowy o ograniczaniu uciążliwych zjawisk w centrum.
Nie bez znaczenia pozostają finanse. Koszt utrzymania miasta, inwestycje w szkoły, parki i infrastrukturę wodną rosną szybciej niż wpływy, a rząd krajowy nie zawsze dosypuje tyle, ile samorząd by chciał. Nowa koalicja będzie musiała tu wykazać się kreatywnością.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy uda się spiąć program i personalia. Mieszkańcy, w tym polska społeczność, czekają przede wszystkim na konkrety: tańsze i dostępniejsze mieszkania, sprawny transport i porządek w dzielnicach.
Share article


